Obłudna propozycja prezydenta Komorowskiego - praca do 69 roku życia!

Wczoraj jak grom z jasnego nieba gruchnęła wiadomość o nowej propozycji Bronisława Komorowskiego w sprawie wieku emerytalnego. Pan Prezydent rzekomo przychylił się do wcześniejszych pomysłów SLD i OPZZ i zaproponował, aby o przejściu na emeryturę decydował również staż pracy.

Czy propozycja prezydenta Komorowskiego jest faktycznie zbieżna z pomysłami lewicy?

Oto wypowiedź Ireny Wóycickiej, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, na temat nowych propozycji emerytalnych:
„Liczył będzie się jedynie okres opłacania składek. Do wymaganych 40 lat nie będą zatem wliczane np. studia, okresy przebywania na rencie, zasiłku, czy pracy na umowie o dzieło. Liczyć będzie się praca na etacie, na umowie zlecenie (przy której są odprowadzane składki) lub własnej działalności gospodarczej. Okres wymagany ma być stopniowo wydłużany. Docelowo zakładamy, jednak że ten stan będzie podwyższany do 45 lat wraz z podnoszeniem wieku emerytalnego”

Co oznacza więc propozycja prezydenta Komorowskiego? Otóż tak naprawdę okazuje się, że końcowym efektem tej zmiany ma być możliwość przechodzenia na emeryturę po 45-letnim stażu pracy, do którego nie będzie wliczał się np. okres studiów. Dla milionów Polek i Polaków skorzystanie z propozycji Komorowskiego oznaczałoby więc przejście na emeryturę dopiero w wieku 69 lat!
Panie prezydencie, Pana pomysł jest więc zwykłą fikcją, tak naprawdę nie daje żadnej możliwości szybszego przejścia na emeryturę, nie jest więc żadnym korzystnym rozwiązaniem dla Polek i Polaków.
Dlatego jeszcze raz przypominam rozwiązania, które w tym temacie zgłaszało SLD wraz z OPZZ: kobiety mogłyby przechodzić na emeryturę po 35 latach pracy, natomiast mężczyźni po przepracowaniu lat 40.

Nasza propozycja jest więc zupełnie inna, dlatego wzywam Pana prezydenta i jego otoczenie do zaprzestania manipulowania opinią publiczną!
Trwa ładowanie komentarzy...