Dobra zmiana? Fatalna zmiana!

PiS do władzy szedł z wypisanym na sztandarach hasłem „dobra zmiana”. Po zaledwie czterech tygodniach jakie minęły od wyborów parlamentarnych o zmianie jakiej dokonują politycy PiSu można z całą pewnością powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest ona dobra.

Mało tego, obserwując butę, arogancję i chęć zawłaszczenia wszystkich instytucji państwowych nie bacząc na konstytucję czy ustawy można powiedzieć, że zmiana ta jest wręcz po prostu fatalna!


Wiele osób, w tym także ja, nie miało żadnych złudzeń co do rządów PiSu. Zdumiewać może jednak fakt, iż na czele pisowskiej krucjaty stanął prof. Piotr Gliński. Wydawać by się mogło, iż polityk ten będzie raczej głosem rozsądku wśród takich osób jak Macierewicz, Ziobro, Kamiński czy Waszczykowski. Okazuje się jednak, iż to właśnie wicepremier, minister klutury Piotr Gliński będzie głównym narzędziem w rękach Kaczyńskiego w walce z mediami czy ludźmi kultury i zajmie się tropieniem wszelakich przejawów „inności” i niezależności.

Gliński swoje zadanie realizować zaczął z niezwykłą wręcz gorliwością. W ciągu kilku dni urzędowania dał się już poznać jako naczelny cenzor odrodzonej IV RP. Na początek podjął wręcz bohaterską walkę z pornografią w jednym z wrocławskich teatrów. To był jednak jedynie wstęp do kolejnych działań ministra kultury, który w niedzielę pokazał swoją prawdziwą twarz w rozmowie z red. Karoliną Lewicką.

Zachowanie Glińskiego w stosunku do dziennikarki Telewizji Publicznej jest oczywistym złamaniem jakichkolwiek standardów. Politycy, którzy pouczają dziennikarzy czy wręcz im grożą dają bowiem jasny sygnał jakie mają być media w odrodzonej IV RP. A mają być po prostu tubą propagandową rządów PiSu. Karolina Lewicka nie podporządkowała się jednak tej zasadzie, była dociekliwa i starała się uzyskać odpowiedzi na trudne pytania. Jak się okazało, dla Glińskiego jest to jednak rzecz niewyobrażalna, bo przecież jak można przepytywać kogoś tak wybitnego i wspaniałego jak on?

Dzisiaj nikt chyba nie ma złudzeń, że za chwilę dokonany zostanie SKOK na media publiczne. Ale jeśli ktoś łudzi się tym, iż politycy PiSu na tym poprzestaną, jest w wielkim błędzie.

Jestem pewien, iż prof. Gliński i jego zastępca od zadań specjalnych Jacek Kurski już zastanawiają się w jaki sposób złapać również „za pysk” media prywatne. I coś mi mówi, że będą to rozwiązania, które w żaden sposób nie mieszczą się w standardach państwa demokratycznego.

Odrodzona IV RP pożerać będzie bowiem wszelkie przejawy inności i niezależności.

Tak bowiem postanowił nowy władca Rzeczpospolitej Polskiej, prezes Jarosław Kaczyński.
Trwa ładowanie komentarzy...